Każdy z nas przeżywał w dzieciństwie ten okres, kiedy
jedynym marzeniem było dorosnąć. Bo przecież dorośli mają lepiej, mogą więcej,
nie są ograniczeni i te sprawy. Pamiętam, że odkąd przekroczyłam ten magiczny
próg 11 lat było to wszystko, czego pragnęłam. A teraz? Mam 17 lat i oddałabym
praktycznie wszystko, żeby wrócić do bycia małą, niewinną dziewczynką. Może
przynajmniej nie popełniłabym tych samych błędów…
Wiem, że pewnie spodziewacie się jakiejś wyciskającej łzy
historii, o tym jak straciłam rodziców albo byłam przez nich wykorzystywana,
dlatego przepraszam, ale taka się tutaj nie znajdzie. Moje życie było
praktycznie idealne. Idealne dzieciństwo, idealni rodzice, idealny dom, idealne
wszystko. Dorastałam w nadmorskim Eastbourne. Mieszkaliśmy z rodzicami w domku
oddalonym kilka minut od plaży – tata, mama, moja starsza siostra Emma, mój
mały braciszek James i ja. Chodziłam do dobrej szkoły, miałam dobre oceny i
cudownych przyjaciół. Tak upłynęło 14 lat. Wtedy mój tato dostał awans, więc
razem z rodzicami i Jamesem przeprowadziliśmy się do Londynu.
W Londynie szybko poznałam nowych przyjaciół, a także
chłopaka. Tak właśnie, chłopaka, który wydawał się być kolejną idealną rzeczą w
moim życiu. Wspomnę tu jeszcze, bo to dość istotny szczegół, że ów chłopak był
(a w zasadzie to nadal jest) niesamowicie popularny i pożądany przez rzesze
nastolatek z całego świata. Byliśmy razem ponad rok. Właśnie, byliśmy…
Dokładnie 2 miesiące temu stwierdził, że to wszystko go przytłacza i chyba nie
potrafi być w stałym związku, dlatego rozstaliśmy się. Powiecie teraz: co z
tego? Przecież świat nie kończy się na byciu porzuconym przez chłopaka!
Przyznam wam rację. Dodajmy jednak do tego wszystkiego fakt, że wszyscy nasi
ówcześni przyjaciele odwrócili się ode mnie i zostawili mnie kompletnie samą.
Samą z moim małym problemem.
Nie wiem sama, czy określenie problem jest tutaj adekwatne.
Chyba określiłabym to inaczej… Przechodząc jednak do sedna całej historii, bo
to w tym wszystkim chodzi, wkrótce po naszym zerwaniu całe moje życie zostało
przewrócone do góry nogami.
Tak właśnie.
Nazywam się Amelia Thomas i jestem w ciąży z Harrym Stylesem
we własnej osobie.
Tak to prawda, kiedy jest się małym tak starsznie pragnie się byc dorosłym hehe :) A później nasz punkt widzenia zmienia się o 180 stopni. Te wszystkie problemy z pracą miłością itd. itp. :D Znów chce się wtedy poczuć bestrosko ;)
OdpowiedzUsuńJak czytałyśmy prolog myślimy sobie kurde no z którym ona byla....No i patrzymy Hazza i jakby jeszcze było mało ma z nim dziecko!!!! Zapowiada się wspaniale. Czekamy na pierwszy rozdziałek:**
Ciekawe jakie będą jej stosunki z ojcem dziecka, no i jak Harry na to zareaguje...hmmm...No nic już nie nudzimy...Dziękujemy za komentarzyk i życzymy weny :)
Kurde... Masz talent dziewczyno *__*
OdpowiedzUsuńJejku! Ile ja bym dała, żeby choć na parę dni cofnąć się do dzieciństwa i jeszcze przez chwilę być takim rozwydrzonym, nie martwiącym się o nic, pełnym radości i optymizmu dzieckiem!! Ach marzenia!
OdpowiedzUsuńCo do prologu. Zaciekawiłaś mnie i będę czytać dalej. A to Harry! Coś czuję, że go nie polubię. Ale znając mnie to go później polubię i znów znielubię. Albo pojawi się ktoś jeszcze... Mam nadzieję, że szybko dodasz kolejny rozdział. Życzę weny i pozdrawiam!!!
+ poszperaj w ustawieniach i wyłącz weryfikację obrazkową, która wyskakuje podczas dodawanie komentarzy. To naprawdę umili życie :)
+ zapraszam do mnie. Mam nadzieję, że wpadniesz.
http://melodia--pozytywki.blogspot.com/
Zapowiada się baardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńPoinformuj mnie na tt o rozdziale 1 @xAgata_Sz :)
Życzę weny <3
Zapraszam też do mnie i mam nadzieję, że wyrazisz swoją opinię :) :*
http://envy-fanfiction.blogspot.com/
http://xiwanttobelovedbyyou.blogspot.com/
Zazwyczaj opowiadania zaczynają mnie odrzucać gdy pojawia się dziecko bo niestety nie lubię dzieci i przyzwyczajam się że bohaterowie są sami a dziecko mi wszystko komplikuje... ale tu wiem czego się spodziewać i zaintrygowałas mnie :D
OdpowiedzUsuńProszę o info na tt @justynast456
Kochana zapraszamy serdecznie na nowy rozdziałek. I Czekamy na nowy pościk u cb. Pozdrowionka :**
OdpowiedzUsuń