Chcę też zaznaczyć, że każdy czyta na własną odpowiedzialność. Co prawda nie planuję tutaj nie wiadomo jakich scen, bo skupię się raczej na czymś innym, ale wiecie... żeby nie było, że nie ostrzegałam.
To chyba na tyle tytułem wstępu...
"Każdy z nas przeżywał w dzieciństwie ten okres, kiedy
jedynym marzeniem było dorosnąć. Bo przecież dorośli mają lepiej, mogą więcej,
nie są ograniczeni i te sprawy. Pamiętam, że odkąd przekroczyłam ten magiczny
próg 11 lat było to wszystko, czego pragnęłam. A teraz? Mam 19 lat i oddałabym
praktycznie wszystko, żeby wrócić do bycia małą, niewinną dziewczynką. Może
przynajmniej nie popełniłabym tych samych błędów…"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz